Pogrzeb Mariana Kasprzyka. 9 lutego świat sportu i cała Bielsko-Biała pożegnali mistrza olimpijskiego
To smutny dzień dla polskiego sportu, ale też okazja do wspomnienia człowieka, którego życie było gotowym scenariuszem na film – od olimpijskiego złota wywalczonego ze złamanym kciukiem, po wewnętrzną przemianę. Mistrz został pożegnany z należnymi honorami.
Świat polskiego sportu i mieszkańcy Bielska-Białej łączą się w bólu, żegnając Mariana Kasprzyka – legendarnego pięściarza, złotego medalistę olimpijskiego z Tokio i człowieka, który swoją niezłomność udowadniał zarówno na ringu, jak i w życiu prywatnym. Mistrz, który zasłynął heroicznym zwycięstwem nad reprezentantem ZSRR, walcząc z bolesną kontuzją, spoczął dziś na cmentarzu parafialnym w bielskiej Kamienicy.
„Młodość Marina przypadała na trudny w naszej historii okres wojenny i powojenny” – wspominał Tadeusz Pilarz.
Przypomniał jego wielkie sportowe sukcesy, a także to, że na ringu wyróżniał się niekonwencjonalnym stylem, inteligencją taktyczną. Natomiast po zakończeniu kariery przekazywał swoją wiedzę i doświadczenie młodym sportowcom.
„Był człowiekiem niezwykle skromnym, głęboko religijnym, dużo się modlił, a własnoręcznie wykonywanymi olimpijskimi różańcami obdarowywał bliskie mu osoby. Jego losy pełne dramatycznych zwrotów i wielkich zwycięstw stanowią gotowy scenariusz filmowy. Niezwykle lubiany, zawsze życzliwy i otwarty na innych emanował pozytywną energią, którą zapamiętamy wszyscy” – podkreślał Tadeusz Pilarz.
Kiedy wynoszono urnę z prochami Mariana Kasprzyka z bielskiej katedry, zebrani w świątyni wielbiciele talentu Mariana Kasprzyka bili brawo. Do równie wzruszającego momentu doszło na cmentarzu parafialnym w bielskiej Kamienicy – tuż przed włożeniem prochów zmarłego do grobu jedna z osób podeszła i w geście bokserskiego pożegnania przyłożyła pięść do urny z prochami Mariana Kasprzyka, a później zostały odpalone race.
Towarzystwo Olimpijczyków Polskich reprezentował Mieczysław Nowicki, który tego smutnego dnia reprezentował również Polski Komitet Olimpijski.
